Szukaj memberlist.php groupcp.php profile.php?mode=editprofile Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu  Forum typowanie.rac.pl Strona Główna » Inne

Autor Wiadomość
chalva
Skład podstawowy
Skład podstawowy


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 8453
Skąd: z Białystok sQad
analizy
aktywność 1060.93

PostWysłany: 2008-05-19 18:12 Odpowiedz z cytatem Back to top

Odcinek 11 pojawi sie z tygodniowym opóźnieniem (czyli około soboty 24.05 ze względu na ciężki zeszly tydzien, jeszcze cięższy (Piwo) weekend oraz kolejny ciężki tydzień Uśmiech... ).
Pozdrawiam

_________________
1 lutego 2011 - Zimowe szaleństwo
Mistrz napisał:
mistrzem nie jestem

bo Mistrzem jest HISZPANIA Suszę zęby
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
chalva
Skład podstawowy
Skład podstawowy


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 8453
Skąd: z Białystok sQad
analizy
aktywność 1060.93

PostWysłany: 2008-05-26 17:11 Odpowiedz z cytatem Back to top

Odcinek 11 - Co z tą ręką ?


„Puk puk” – rozległo się pukanie do drzwi pokoiku. Na korytarzu nie było nikogo, Matisiak grzecznie stał i nasluchiwał odpowiedzi z drugiej strony. Jednak nikt się nie odzywał. „Puk puk” – zastukał ponownie i ostrożnie otworzył drzwi.
- Eee… Cześć… – odezwala się zaskoczona dziewczyna siedząca przy stoliku. – Chciałes coś ?
- Pukalem, ale nikt nie odpowiadal… Przyszedłem na kontrole z ręką.
- Aaa… tak, pamiętam. I jak tam, boli ?
- Tak, troche boli, wczoraj uderzylem się nią… - niepwenie odpowiedział Mati.
- Pokaż mi ją.
- Ale… Myślalem, ze obejrzy je ktoś starszy.
- Wporzadku, ucze się dopiero, ale ręke obejrzec chyba mogę, nie ? – usmiechnęla się dziewczyna.
- No dobrze – Radek podał jej ręke, a ta ostrożnie przyjrzala się temu co dało się dojrzec bez zdejmowania gipsu. – Radek jestem – dodał po chwili. – A ty ?
- Joasia… - zarumienila się.
- Ładne imię. Na praktykach tutaj jestes ?
- Nie, pomagam mamie. Ale własciwie to można to uznać za praktyki. A ty grasz w klubie, tak ? To ty lezales w pokoju 12 ?
- Tak, gram. Jeśli oczywiście kontuzje można nazwać graniem…
- No wlaśnie, wspominales cos o tym.
Przez chwile siedzieli w ciszy. Asia oglądała jego ręke bardzo dokladnie. On zaś ogladał ją. Była taka piękna. I pewnie niewiele starsza od niego.
- 20 lat ? 21 ? – myślał sobie Mati. – To 4 lata więcej niż ja. Ona taka ładna… Ja taki… Ech…
- Nie jest spuchnięta, wydaje mi się, że wszystko z nią wporządku, ale ktoś bardziej kompetentny musi ją jeszcze obejrzeć – przerwała mu rozmyślania dziewczyna.
- Tak ? To chyba dobrze. Yyy…
- Zaczekaj, pewnie za chwile ktoś przyjdzie… - w tym momencie oboje spojrzeli na drzwi, które otworzyly się na oścież i weszła przez nie pielęgniarka.
- Dzien dobry. Ja przyszedłem na kontrole ręki i… - zmieszał się troche Matisiak.
- Dzien dobry. Widze, ze poznales już Asie – uśmiechnęla się i pusciła do nich oczko. Pokaż mi co tam z twoją ręką.
Po kilku minutach rutynowego przeglądu kontuzjowanej kończyny Radek był już wolny.
- I następnym razem uważaj na nią. Wlaściwie to na gips, bo drugiego Ci nie założymy – zażartowala pielegniarka.
- Heh, dobrze. Do widzenia – Radek obracając się do wyjści spojrzal jeszcze raz na Joasie. Ich spojrzenia zbiegły się i po krótkiej chwili rozeszly.
Za drzwiami Mati odetchnął i spokojnym krokiem udał się do swojego pokoju hotelowego.


Z lekkim opóźnieniem, ale jest kolejny odcinek Uśmiech... Teraz niestety odcinki będą sie pojawialy z mniejsza czestotliwością niz do tej pory ze wzgledu na konczacą się powoli wene, ktorą niestety musze poświęcac także na wazniejsze sprawy (czyt.: nauka, sesja). Dodatkowo czasu zbyt wiele na pisanie nie mam. Jeśli jednak komus wpadnie do glowy jakis ciekawy pomysl to prosze piszcie na PW. Każda propozycje dokladnie rozpatrze.
Pozdrawiam

_________________
1 lutego 2011 - Zimowe szaleństwo
Mistrz napisał:
mistrzem nie jestem

bo Mistrzem jest HISZPANIA Suszę zęby
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
ksin
Grzeje ławkę
Grzeje ławkę


Dołączył: 02 Lis 2005
Posty: 3292
Skąd: z Sieradza
analizy
aktywność 44.17

PostWysłany: 2008-10-15 22:42 Odpowiedz z cytatem Back to top

I jak zrodziły się jakieś nowy pomysły, czy nadal brak weny ? Suszę zęby Troszkę minęło od ostatniego odcinka Język

_________________
----------------------------

----------------------------
jedna miłość, jeden klub.. FC Barca aż po grób !
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
chalva
Skład podstawowy
Skład podstawowy


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 8453
Skąd: z Białystok sQad
analizy
aktywność 1060.93

PostWysłany: 2008-10-16 12:39 Odpowiedz z cytatem Back to top

Pomysły napewno sie znajdą - niestey brak jednak czasu i możliwości (mój prywatny sprzęt padł i chwilowo korzystam z gościnności Michcia na stacjonarce Uśmiech... ). Kolejne odcinki pojawią sie niebawem Uśmiech...

_________________
1 lutego 2011 - Zimowe szaleństwo
Mistrz napisał:
mistrzem nie jestem

bo Mistrzem jest HISZPANIA Suszę zęby
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
chalva
Skład podstawowy
Skład podstawowy


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 8453
Skąd: z Białystok sQad
analizy
aktywność 1060.93

PostWysłany: 2008-10-29 21:02 Odpowiedz z cytatem Back to top

Odcinek 12 - Kocenie


Kolejne dni w klubie płynęły chłopakom dość szybko. Ksinówek trenował z resztą składu, a Matisiak, ze względu na jego kontuzje, ćwiczył jedynie nogi na siłowni. Z każdym kolejnym dniem obaj czuli się częścią drużyny. Ich wkład był niezaprzeczalny – trener wyznaczył im zajmowanie się sprzętem na treningach i siłowni. Może nie był to szczyt marzeń każdego z nich, ale jak na staż i wiek – byli zadowoleni.
Podobnie starsi zawodnicy coraz lepiej dogadywali się z ‘młodzieżówką’, jak określił ich Legionowicki. Oli, widząc ich słabą znajomość języka angielskiego, postanowił zrekompensować im niemiłe powitanie pierwszego dnia i udzielał im w wolnym czasie korepetycji. Van der Zax, czuł się za to zobowiązany do ‘okocenia’ chłopaków na imprezie integracyjnej, za pełnym przyzwoleniem trenera oczywiście.
- Attention please. Czy mogę prosić o ciszę ? Jak wiecie, spotkanie to zostało zorganizowane głównie po to, żeby godnie przywitać w naszym składzie kilku nowych zawodników. Osoby, o których mówię prosiłbym o wystąpienie na środek.
Radek z Jackiem zrobili jak im nakazano, ale oprócz nich na środek wyszedł jeszcze jeden chłopak. Wyglądał jak nastoletni kryminalista i swoją aparycją nie wzbudził w nich pozytywnego nastawienia. Wręcz przeciwnie – aż strach było mu spojrzeć w oczy.
- Co to za jeden ? – wyszeptał Mati.
- Nie mam pojęcia. Pierwszy raz go widzę. Mam nadzieje, że znalazł się tutaj przez przypadek… - oznajmił zmieszany Ksin.
- Witajcie młodzieży – zakrzyknął tłum.
- Witajcie – zawtórował Zax. – Zapewne zastanawiacie się co was teraz czeka. Nie chcąc trzymać was zbyt długo w napięciu powiem: co pół roku każdy nowy zawodnik w klubie jest ‘kocony’. Dziś przyszła kolej na was. Żeby jednak nie ułatwiać wam niczego ustalono, ze rokrocznie zadanie do wykonania się zmienia. Najpierw mieliśmy w planach poczęstowanie was kielichem i zagryzienie cytryną, ale zostało nam to odgórnie wyperswadowane – spojrzenie na Leo – z racji waszego wieku. Będziecie musieli za to wziąć udział w wyścigu z przeszkodami i piłką przy nodze, a na końcu czeka was kubełek z mlekiem, jak przystało na prawdziwe koty. Zwycięzca otrzyma zaś nagrodę. Tak więc zapraszam wszystkich na start.
Zawodnicy otrzymali piłki, ustawili się na starcie i na gwizdek ruszyli. Nie obyło się bez śmiechu – a to Mati się przewrócił lub Ksin zgubił piłkę pod nogami. Jedynie trzeci ‘kot’ radził sobie dość dobrze. I to właśnie on wygrał całą rywalizacje. W nagrodę otrzymał jedną z piłek klubowych z podpisami reszty drużyny na własność.
- Congratulations Andonis. It’s your prize. To twoja nagroda. A teraz zapraszam wszystkich na honorowego kielonka za każdego nowoprzyjętego członka drużyny.
I ekipa ruszyła do stołu, na którym znajdowały się rzeczone kielonki i odpowiednie płyny do ich wypełnienia. Zabawa trwała w najlepsze do późnych godzin nocnych. Trener zgodził się na taką sytuacje głównie ze względu na to, że kolejnego dnia miał być dzień wolny od treningów. Sam również nie stronił od wygłupów mimo iż był znacznie starszy niż większość tam zgromadzonych. Mimo wieku czuł się jeszcze młody i gdyby nie problemy zdrowotne pewnie kopałby jeszcze zawodowo piłkę na boisku.


Kim jest tajemniczy nieznajomy ? Skąd sie tam wziął i co tam robi ? Tego dowiecie się z kolejnych odcinków.
Obiecałem i jest. Wybaczcie, ze musieliście tak dlugo czekac na kolejny odcinek. Teraz postaram się w miare regularnie pisać choć nie będzie to tak jak poprzednim razem co sobote.
Czekam także na wasze pomysły co mogło wydarzyć się Matisiakowi i Ksinówkowi podczas ich pobytu w Sędziszowie.
Pozdrawiam

_________________
1 lutego 2011 - Zimowe szaleństwo
Mistrz napisał:
mistrzem nie jestem

bo Mistrzem jest HISZPANIA Suszę zęby
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
chalva
Skład podstawowy
Skład podstawowy


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 8453
Skąd: z Białystok sQad
analizy
aktywność 1060.93

PostWysłany: 2008-11-19 12:06 Odpowiedz z cytatem Back to top

Odcinek 13 - Sen


- Gdzie… Co… Uh… Mati… - Ksin wymachując rękami po ciemku poszukiwał przyjaciela. – Mati, jestes tu ? Halo! Kto tu jest ? No, nie wygłupiajcie się… Chłopaki… BożeWykrzyknik Zostaw mnie!! Nieee…
- Ksin, co jest? Jestem tutaj! – Radek zerwał się szybko z łóżka i skoczył do kolegi.
- Co, gdzie…
- To tylko sen, już porządku.
- Tak ? Uh… To dobrze – odsapnął. – Nawet sobie nie wyobrażasz co mi się śniło…
- Koszmar. Krzyczałeś jak opętany. Szukałeś mnie.
- Tam był on…
- Gdzie ? Kto ?
- No tam, we śnie. Ten Adonis…
- Andonis – poprawił go kolega.
- Nooo… I on chciał… kopał mnie… jak piłkę…
- Żartujesz – uśmiechnął się Mati.
- To nie jest wcale śmieszne. Sam wczoraj widziałeś jak on wygląda… Niemożliwe, że jest nowym zawodnikiem w drużynie…
- Możliwe. Sam wczoraj się o tym przekonałeś.
- Kurcze, ale skąd on się wziął ? Kto zatrudnia kryminalistów w klubie ? Powinny być jakieś wytyczne co do zawodników chcących grac w klubie…
- Skąd się wziął ? Prawdopodobnie z Grecji albo Cypru. Ma takie nietypowe imię. Kiedyś słyszałem o jednym takim greku. Ale to było dawno…
I tak chłopakom mijał poranek na rozmyślaniach o Andonisie, starożytnej Grecji, dyscyplinach olimpijskich i piłce nożnej. Nawet się nie obejrzeli, a trzeba było zejść na śniadanie. Z trudem zwlekli się z łóżka, przebrali się i pobiegli na dół. W drzwiach minęli się z Andonisem i trenerem rozmawiającymi w jakimś ciężko zrozumiałym języku.
- A nie mówiłem, on też jest w klubie.
- To mnie wcale nie pociesza – oznajmił Ksin i szybko zajął miejsce przy stoliku. – Obyśmy nie musieli się z nim ‘bliżej’ poznawać…


Kim jest Andonis i dlaczego wyglada tak jak wygląda ? Czy Ksin bedzie musiał 'bliżej' poznac się z nieznajomym ? Tego dowiecie sie wkrótce Uśmiech...
Zapraszam do wspierania mnie pomyslami na kolejne odcinki. Piszcie na PW.
Pozdrawiam

_________________
1 lutego 2011 - Zimowe szaleństwo
Mistrz napisał:
mistrzem nie jestem

bo Mistrzem jest HISZPANIA Suszę zęby
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Nr GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group